Automatyczne tłumaczenia (wspierane przez Powered by Google):
Afrikaans Albanian Arabski Belarusian Bułgarski Catalan Chinese Croatian Czeski Danish Dutch Angielski Estonian Filipino Finnish French Galician Niemiecki Greek Hebrew Hindi Hungarian Icelandic Indonesian Irish Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Macedonian Malay Maltese Norwegian Persian Polish Portuguese Romanian Russian Serbian Slovak Slovenian Spanish Swahili Swedish Taiwanese Thai Turkish Ukrainian Vietnamese Welsh Yiddish

Wróć  


Zdrowie a hipnoza Naucz się słuchać swojego organizmu... Bądź swoim najefektywniejszym lekarzem.

Trans na szybkie leczenie

Odpowiedz: Trans na szybkie leczenie, Zdrowie a hipnoza
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 13-08-2008, 16:16   #1 (permalink)
Michał Podbielski
 
Awatar NLP-er
Domyślnie Trans na szybkie leczenie

Ze względu na mój aktualny stan zdrowia (świeżo po wypadku i operacji barku) robię ostatnio całą masę transów na szybkie leczenie. Wcześniej były te na znieczulenie, ale o tym już pisałem. Tu opiszę te na leczenie, a odjazd był niesamowity...

Efekty zresztą też. Za każdym razem gdy spoglądam na moją dłoń to nie mogę się nadziwić jak wspaniale i szybko się goi. A 1/3 skóry była zdarta. Wcześniej zdarcia kończyły się u mnie ropą, bliznami itdp. Teraz z zachwytem patrzę co się dzieje. No i bark, w którym błyskawicznie uzyskuję znieczulenie. Efekty są super, a przygody, po prostu niesamowite...

Pierwsze transe opierały się przede wszystkim na indukcjach, które już znałem bo robiłem już sobie wcześniej. Tylko, że potem... Potem jakby wyśliznęło się spod kontroli i umysł sam stworzył mi taką przygodę, że na samą myśl czuję się wielki i potężny...

Już dawno temu w czasie jednego z transów zainstalowałem sobie w umyśle mój własny ogród. Ogród z miejscem do wypoczynku, zabawy i wszystkim innym czego mógłbym potrzebować. A jeśli czegoś nie ma, to pojawia się w kolejnych sugestiach hipnotycznych. W taki sposób pewnego razu pojawiło się tam jezioro zdrowia wraz z wodospadem. Jezioro odwiedzałem już wiele razy. Kiedy potrzebuję wrócić szybko do zdrowia, wybieram się tam, pływam, kąpię w wodospadzie i daję sobie dobre sugestie na leczenie. Np. jak to właśnie zanurzam się w zdrowiu, wodospad zmywa ze mnie chorobę, czy krystalicznie czyste zdrowie obmywa moje rany. Przynajmniej tak było na początku - teraz podróż tam jest dla mnie swoistą kotwicą i bez żadnych sugestii zanika ból i pojawia się poczucie pełni sił, zdrowia. No właśnie już bez żadnych sugestii umysł zaczął tam uruchamiać mechanizmy szybkiego leczenia, ukojenia, dobrego samopoczucia. Zaczął też coś więcej...

O ile na początku musiałem zbudować swoje jezioro zdrowia, to potem same zaczęły pojawiać się nowe rzeczy. Tak pojawił się wodospad. Tak pojawiła się grota do wnętrza ziemi... Właściwie to dwie. W zależności od tego, którą drogę wybierze podświadomość, rozpoczynam podróż do jądra ziemi bądź to odkrywając drogę za wodospadem, bądź to zanurzając się w zdrowiu (czyli nurkując w jeziorze) odkrywam drogę podwodną. Na szczęście w tym drugim przypadku mogę swobodnie oddychać zdrowiem Dotarcie do jądra ziemi jest tylko drogą do kolejnych cudownych doznań...

Będąc u stóp jądra ziemi rozpoczynam sugestie i wchodzę do środka. Ogień wypala ze mnie chorobę, hartuje i przepala na nowo. Silniejszego, zdrowszego. Ogień wypełnia rany ukojeniem i zdrowiem. To mój ogień. Moja płynna lawa, która mnie leczy i chroni – nic się tutaj nie przedrze.

I podobnie jak z jeziorem zdrowia kolejne wizyty w jądrze ziemi sprawiły, że już nie ma sugestii. Umysł sam działa. Do tego dostarczając mi niesamowitych wrażeń. Bo kiedy ja będąc w autotransie mogę zapomnieć o dawaniu sobie sugestii, wtedy umysł rozpoczyna podróż. Wiesz jak to jest płynąć z prędkością setek kilometrów w płynnej lawie? Świecić jej światłem, robić piruety, zwody, szaleństwa, czy po prostu stanąć i lewitując w niej czerpać moc całej ziemi?... Powiem Ci - jest niesamowicie cudownie.

Na początku musiałem będąc w transie sam kroczyć do jeziora zdrowia. Teraz kiedy wchodzę w trans z zamiarem przyśpieszenia procesów leczenia i ukojenia bólu on sam wybiera drogę. Sam wie gdzie kroczyć, a czasem po prostu tuż po wejściu w trans w wizjach jestem już na miejscu. Umysł jest wielki. Do tego strasznie elastyczny, bo ostatnio sam wybrał nawet sposób dotarcia tam i strasznie mnie tym zachwycił, dostarczając nieziemskich wrażeń...

Mój ostatni trans na leczenie. Wchodzę i ze zdziwieniem spoglądam na mój ogród z powietrza. Latam? Zbliżam się, do niego, kołuję, widzę jezioro. Po chwili orientuję się, że lecę na gigantycznym orle. Orle, który unosi mnie w przestworzach. Słońce... Czy tym razem po leczniczym ogniu wnętrza ziemi, mój umysł chce mnie zabrać do słońca? Wiruję. Słońce ogarnia mnie coraz większym blaskiem, ale wciąż do niego nie zmierzam. Raz bliżej raz dalej. Nawet nie próbuję dawać żadnych sugestii. Jestem zachwycony... Unoszę twarz do słońca, wstaję na moim podniebnym rumaku. Gdy znów zwracam na niego uwagę już nie jest orłem. Lecę na gryfie. Zachwyt nie ma końca. I wciąż nie wiem dokąd zmierzam, ale leczenie już się rozpoczęło. O bólach barku po prostu zapomniałem. Rozszarpaną dłoń owiewa pęd powietrza i omywają promienie słoneczne. Jest jej strasznie dobrze. A ja wciąż zastanawiam się czy wyląduję, czy pochłoną mnie ognie słoneczne. Ta myśl stała się sugestią, bo już chwilę potem zamiast na gryfie...

Po myśli o ogarnięciu płomieniami, chwilę później zamiast na gryfie leciałem na feniksie. Jego skrzydła owiewały ogniem horyzont. Myślałem że zacznę płakać z zachwytu. Feniks wyciągnął swoją długą szyję w kierunku grzbietu. Przyglądną się mi, pisnął, wypiął szyję jak strzała i zaczęło się szaleństwo. Niesamowite piruety. Wirował, a ogień jego skrzydeł otulał mnie, koił i leczył. W umyśle śmiałem się na głos. W pewnej chwili zaczęła się sinusoida między niebem a ziemią. Czy wybierze słońce? Czy jest w stanie przedrzeć się do jądra ziemi? W odpowiedzi mnie pożarł.

Znów spojrzał na mnie wyciągając szyję. Pisnął, otworzył szeroko dziób i pochłonął mnie. Spojrzałem na świat z wnętrza jego ognistego ciała. Ciała, które leczyło mnie liżąc ze wszystkich stron płomieniami. Przyglądałem się ziemi z jego wnętrza, przyglądałem jak zakręca, robi piruety, dopóki... Dopóki wiedziony instynktem nie rozłożyłem rąk (uczucie tym cudowniejsze, że rzeczywista prawa ręka jest unieruchomiona w barku), zrównując je ze skrzydłami. Dopóki, nie wyciągnąłem ciała, kierując szyję do jego głowy. I dopóki nie zapragnąłem skręcić...

I skręciłem... To ja byłem feniksem. To moje ramiona przesłaniały horyzont językami ognia. I to moje ciało uwalniało ogień, który leczył je równocześnie. Teraz po prostu już zwariowałem. Mogłem zrobić wszystko w powietrzu. Tylko, że już piruety i śruby kryły się przy poczuciu potęgi, jakie mnie rozpierało. Skierowałem uwagę na lewy bark, który tu, w transie był sprawny i poruszał skrzydłem. Lecz – pomyślałem i trzasnęła fontanna płomieni. Umysł wrócił na chwilę do ciała. Przyglądnął się doznaniom w rzeczywistym barku. Mam tam włożone klamry, druty spinające mięśnie. Bark był cudownie odprężony. Błogostan. Wróciłem przemierzać jako feniks przestworza. Mogłem przygaszać i wzmagać płomienie. Już nie było ognistego ptaka – byłem tylko ja. Sprawdziłem to – ściągnąłem wszystkie płomienie i wypuściłem na nowo. To ja je kształtowałem, ale podobała mi się sylwetka ptaka - przywróciłem ją. Radości nie było końca.

Kiedy minęło już największe szaleństwo upojenia, znów wróciła myśl o słońcu. Słońcu i jądrze ziemi. Mogłem wybrać - teraz miałem pełną kontrolę. W jądrze mam już kotwice. Wybrałem. I jak płonący meteor wbiłem się w ziemię. Nie było szukania groty. Nie było potrzeby – byłem potężny i mogłem wszystko. W ułamku sekundy już tam byłem. Zanurzony. Ogień w ogniu. Przepełniało mnie niesamowite poczucie potęgi. Byłem feniksem i poczułem ochotę aby zaczerpnąć energii ziemi. To było niesamowite. Na chwilę umysł uciekł mi do rzeczywistości. Szybko zorientowałem się czemu. Rozpierało mnie tak nieziemskie poczucie mocy i potęgi, że zamiast odprężone, moje ciało rozpierało się całe. Kręgosłup prostował, nogi wyciągały najdalej jak mogły. Zahaczyłem o brzeg łóżka, to ten bodziec mnie tu sprowadził. Po prostu nie mogłem tego nie wykorzystać. Podniosłem ręce i na nadgarstku dokotwiczyłem postawę giganta. Takim gigantem w życiu się jeszcze nie czułem. Zrobiłem swoje – upuściłem ręce, dałem sugestię, że jest bezpiecznie i umysł wrócił w pełen trans.

Feniks poczuł ochotę na latanie. Rozłożyłem ręce i rozpocząłem dziki szał w ogniu jądra ziemi. Ogień szalał w ogniu. Oba mnie leczyły... Nie wiem jak długo jeszcze tam byłem. Było cudownie. Potem stopniowe wyciszenie. Jeszcze raz odczucie pełniej potęgi, kiedy jako feniks pobrałem ogarniającą mnie moc jądra ziemi i wypuściłem tyle ognia ile mogłem. Wstrząsnąłem światem... I zacząłem powrót. Kiedy wróciłem do tu i teraz, ciało nadal było wyciągnięte do granic możliwości i jednocześnie niesamowicie wypoczęte. I to bardzo niesamowicie, bo jak trans miał być przed snem, to okazało się, że jeszcze przez 6 godzin nie czułem zmęczenia. Poszedłem spać gdzieś koło 5tej nad ranem. Ja, obolały, poszyty, leczący się człowiek...

Umysł jest wielki! Nie mogę się doczekać kiedy dotrę do słońca. Bo już jestem pewien, że i tam umysł mnie zaprowadzi. Nie chcę nawet dawać sobie żadnych sugestii. W tym wszystkim co się wydarzyło najcudowniejsze było to, że nie było planowane i dzięki temu poza wspaniałymi wrażeniami było też niesamowitą przygodą, którą ciągle odkrywałem. Ja chcę więcej!
__________________
Michał Podbielski
instruktor, trener NLP i hipnozy

Ostatnio edytowane przez NLP-er : 19-08-2008 - 22:02
NLP-er jest offline   Odpowiedź z Cytatem


Tylu użytkowników uznało wiadomość za pomocną: 1.
Stary 19-08-2008, 21:35   #2 (permalink)
Michał Podbielski
 
Awatar NLP-er
Domyślnie Odp: Trans na szybkie leczenie

PS.
Z dłoni zeszły mi już strupy (właściwie to już kilka dni temu, ale zapomniałem się pochwalić) - wygląda ślicznie. Super gładziutka. Skórka jeszcze różowiutka jak u bobaska, ale szybko nabierze właściwego koloru
__________________
Michał Podbielski
instruktor, trener NLP i hipnozy
NLP-er jest offline   Odpowiedź z Cytatem


Stary 15-10-2008, 15:48   #3 (permalink)
Michał Podbielski
 
Awatar NLP-er
Domyślnie Ha ha

Już mam skierowanie na wyjęcie klamry i drutów z barku Ha ha a straszyli mnie rokiem noszenia tego żelastwa i kolejnym rokiem rehabilitacji

Wystarczyło nie wierzyć lekarzom, kilka dobrych transów i dużo motywacji

2 miesiące temu miałem wypadek. Miesiąć ruszam ręką i już pozbywam się złomu. Trwałoby to rok, ale tylko kiedy bym w to uwierzył...
__________________
Michał Podbielski
instruktor, trener NLP i hipnozy

Ostatnio edytowane przez NLP-er : 16-10-2008 - 11:33
NLP-er jest offline   Odpowiedź z Cytatem


Stary 16-10-2008, 11:35   #4 (permalink)
Michał Podbielski
 
Awatar NLP-er
Domyślnie Odp: Trans na szybkie leczenie

Polska służba zdrowia - mam skierowanie na operację, żeby mi druty powyciągali, ale najbliższy wolny termin jest w grudniu

Jak to skomentował doktor: Wszystko jest obłożone...
__________________
Michał Podbielski
instruktor, trener NLP i hipnozy
NLP-er jest offline   Odpowiedź z Cytatem


Stary 14-12-2009, 20:11   #5 (permalink)
Zainteresowany NLP
 
Awatar mrWITT
Brak Awatara
 

Zarejestrowany: Dec 2009
Postów: 4
Domyślnie Odp: Trans na szybkie leczenie

NLP-er
Mam do Ciebie mega ważne pytanie. Niecały rok temu dowiedziałem się, że mam problem z sercem, tj. mam przerośniętą komorę oraz zapalenie mięśnia sercowego w między czasie doskoczyło mi nadciśnienie, jest to związane ze stresem. Od tej pory moja kondycja strasznie siadła i moja pasja jaką jest nurkowanie też wzięła w łeb z tego tytułu. Lekarz powiedział, że nurkowanie w tym wypadku jest groźne dla mojego życia oraz wszelkiego rodzaju uprawianie sportów wyczynowych również. Oczywiście staram się nie poddawać temu i mimo wszystko chodzę na basen oraz biegam, ale zauważyłem, że kondycja moja w ogóle nie zwyżkuje a i szybciej się męczę i po każdym wysiłku mam wrażenie, że pikawa mi wyskoczy, wiem, że w dużej mierze zasługę ma tu mój umysł. Powiedz mi czy jakieś techniki hipnotyczne, może afirmacje są mi w stanie tu pomóc? Jeśli tak to co powinienem zastosować?

---------- Wiadomość dodana o 21:11 ---------- Poprzednia wiadomość była o 21:10 ----------

NLP-er
Mam do Ciebie mega ważne pytanie. Niecały rok temu dowiedziałem się, że mam problem z sercem, tj. mam przerośniętą komorę oraz zapalenie mięśnia sercowego w między czasie doskoczyło mi nadciśnienie, jest to związane ze stresem. Od tej pory moja kondycja strasznie siadła i moja pasja jaką jest nurkowanie też wzięła w łeb z tego tytułu. Lekarz powiedział, że nurkowanie w tym wypadku jest groźne dla mojego życia oraz wszelkiego rodzaju uprawianie sportów wyczynowych również. Oczywiście staram się nie poddawać temu i mimo wszystko chodzę na basen oraz biegam, ale zauważyłem, że kondycja moja w ogóle nie zwyżkuje a i szybciej się męczę i po każdym wysiłku mam wrażenie, że pikawa mi wyskoczy, wiem, że w dużej mierze zasługę ma tu mój umysł. Powiedz mi czy jakieś techniki hipnotyczne, może afirmacje są mi w stanie tu pomóc? Jeśli tak to co powinienem zastosować?
mrWITT jest offline   Odpowiedź z Cytatem


Stary 16-12-2009, 02:54   #6 (permalink)
Michał Podbielski
 
Awatar NLP-er
Domyślnie Odp: Trans na szybkie leczenie

Pierwsze co mi przychodzi do głowy to powinieneś dowiedzieć się jak wytężony wysiłek wpływa na dalszy rozwój Twojego stanu. Nie jestem lekarzem i z tego co ja rozumiem, to Twoje serce jako mięsień jest większe niż powinno być - nie ma rany, nie ma procesu leczenia. Natomiast trening rozwija mięśnie jeszcze bardziej - dlatego proponuję jednak zweryfikować Twoje postępowanie z lekarzem.

Sam byłem na nie kiedy lekarze mi zabraniali biegać przez astmę i nie słuchanie ich wyszło mi bardzo na dobre. Wytrenowałem płuca/oskrzela, oczyściłem, przyzwyczaiłem do wysiłku. Niemniej z sercem... Ja to rozumiem tak, że trenowane mięśnie rosną, choć nie jestem lekarzem i nie wiem jaki może być rzeczywisty wpływ wysiłku na przerost serca mięśniowego. Zawsze można pomyśleć nad inną formą wysiłku (konie, narty), gdzie oddech i akcja serca nie przyspiesza gwałtownie.

Co może Ci dać hipnoza. Możesz nauczyć się lepiej kontrolować akcję swojego serca. W transie zwalnianie akcji serca jest bardzo proste. Możesz założyć sobie kotwicę na trans i kiedy trzeba szybko w niego wchodzić i uspakajać pikawę (przy czym nie zawsze musi być to mądre - serce szybciej bije, żeby zaspokoić większe zapotrzebowanie organizmu na tlen).

Co do samego przerostu - siła umysłu jest ogromna i jednocześnie nieodgadniona. Sam mając pracować nad czymś takim, w transie wyobrażałbym sobie własne serce. To jak pracuje, przyglądałbym mu się z różnych stron i wyświetlił projekcję "problemu" (podświadomość może sama wymyślić jak). A potem szukał metafor na rozwiązanie/zminimalizowanie go. Sama metafora może być mocno zależna od tego jaka będzie projekcja problemu. Warto też nie tylko pracować nad tym w transie, ale zainstalować sobie mechanizm uzdrawiania. Będzie działać jak swoista kotwica kiedy będzie Ci potrzebna a do tego instalujesz sobie sugestię na polepszanie się stanu. Dobra instalacja będzie działać czy o niej myślisz, czy nie, czy śpisz, czy chodzisz.

Zadziałaj i zobacz jak duże efekty osiągniesz
__________________
Michał Podbielski
instruktor, trener NLP i hipnozy
NLP-er jest offline   Odpowiedź z Cytatem


Odpowiedz

Nawigacja
Wróć   simple-NLP.pl darmowe forum o NLP > Poligon NLP-era > Hipnoza > Zdrowie a hipnoza


Tagi
ból, energia, hipnoza, kotwice, kotwiczenie, leczenie, podświadomość, sugestie, szczęście, szybkie leczenie, trans, uczucia, umysł, zdrowie, znieczulenie

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
UśmieszkiWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Włączony


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 06:32.


vBET 3.3.1 supports automatic translations
Powered by vBulletin Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2010, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Friendly URLs by vBSEO 3.3.2
SIMPLE Podbielski Michał (www.simple-nlp.pl)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47