|
|
|
|||||||
| Hipnoza Odkryj ciekawy i pasjonujący świat hipnozy. |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#21 (permalink) | |
|
Honorowo Praktyk NLP
Zarejestrowany: Jul 2008
Postów: 43
|
Cytat:
Jeszcze co do biedy, to w książce jest wyraźnie napisane, że ludzie dostają to o czym i jak myślą. Będziesz myślał odpowiednio - sprowadzisz na siebie bogactwo. Będziesz myślał źle - sprowadzisz na siebie biedę. Zwracam uwagę że wynika z tego również to, że jeżeli komuś się źle powodzi to jest to tylko i wyłącznie wina jego i jego myśli! Z resztą w książce jest tyle całkowitych nonsensów, przemilczanych problemów i paradoksów, które wynikają z działania "prawa przyciągania", że na prawdę ciężko mi sobie wyobrazić to że można tego nie dostrzec. |
|
|
|
|
|
|
#22 (permalink) |
|
Moderator Gazeta: Dobre Wiadomości (Honorowo Praktyk NLP)
Zarejestrowany: Apr 2009
Miasto: Dzika dżungla ;)
Postów: 484
|
No cóż książkę z braku czasu przeczytałam tylko w połowie, za to film obejrzałam kilka razy ze znajomymi... ale nie mam nic do zarzucenia sekretowi. Poza tym uważam,ża cała oprawa jest genialna....co z tego,że autorzy mają z tego kasę? należy im się.
![]() ---------- Wiadomość dodana o 17:29 ---------- Poprzednia wiadomość była o 17:28 ---------- Przesadzasz....
__________________
http://images27.fotosik.pl/277/dbd21431eab81921m.jpg |
|
|
|
|
|
#23 (permalink) |
|
Honorowo Praktyk NLP
Zarejestrowany: Jul 2008
Postów: 43
|
Hehe może troche przesadzam. Ale jak ktoś twierdzi, że odkrył "uniwersalne prawo wszechświata" to ciężko nie czepiać się szczegółów
![]() A co do filmu - to jaki on ma tytuł? Chętnie go obejrzę
|
|
|
|
|
|
#25 (permalink) |
|
Moderator Gazeta: Dobre Wiadomości (Honorowo Praktyk NLP)
Zarejestrowany: Apr 2009
Miasto: Dzika dżungla ;)
Postów: 484
|
" The secret"
__________________
http://images27.fotosik.pl/277/dbd21431eab81921m.jpg |
|
|
|
|
|
#26 (permalink) |
|
Zainteresowany NLP
Zarejestrowany: Jun 2009
Postów: 23
|
Ciekawym, czy zasada, wymyślona przez kogoś, z pewnością bardzo mądrego, o nie banalnej treści 'miej wy$%%ne a będzie Ci dane', podchodzi pod prawo przyciągania. Bo w takim układzie, byłby to najprostszy sposób na praktykowanie omawianej zasady. Ja osobiście bardzo preferuję ten styl i na swój sposób dążę do mistrzostwa ;P Zapodam więc kilka przykładów na potwierdzenie działania tej metody i spróbuje wykazać że działa na zasadzie antagonizmu w stosunku do prawa przyciągania, pozostając tym samym w jego ramach.
*Jedziemy po pustej drodze, wszędzie na maksa równy teren, aż tu nagle wyłania się spore drzewko poza jezdnią. Przy dużej prędkości pojawia się w nas pewien niepokój że zwyczajnie w ową roślinę przypakujemy. Niekiedy możemy tak bardzo nie chcieć trafić w drzewo, że skupiamy się najbardziej właśnie na tym obiekcie, co znacznie zwiększa prawdopodobieństwo kraksy. Powyższy przykład zachowania ludzi potwierdzają znajomi na podstawie praktyki. A teraz propagowana przeze mnie strategia: jadę w stanie dość intensywnego wyje*ania na wszystko, gdyż pobudziłem w sobie ten stan wsiadając do samochodu. W tym momencie, jestem w stanie bardzo chłodno reagować na wszelkie zmiany na drodze gdyż panuję nad emocjami i nawet gdy znienacka pojawi się na drodze i to na moim pasie tir, mający w zamiarze dezintegrację mojego istnienia, ja tak na to leję, że całość moich sił umysłowych jestem w stanie przeznaczyć na manewr, co zwiększa moje szanse. O tym jakim uczuciem darzę samotne drzewo nie muszę wspominać. *Dlaczego piloci w Bitwie o przestworza europy drugiej wojny światowej byli nastolatkami? Bo starsi za szybko umierali bądź bali się i byli mniej skuteczni. Czemu? Oprócz zwiększonego refleksu, w tym wieku nie posiada się ograniczenia w postaci myśli o wartości swojego życia. Nie ma biadolenia w stylu ojeju, ja mam rodzinę... Starsi piloci lecieli z myślą że to może być ostatni lot w ich życiu i siłą rzeczy i prawem przyciągania, tak się działo. Młodsi z kolei startowali z myślą o dobrej zabawie. Dlatego właśnie im się udawało. *Problemem naszych piłkarzy jest to, że przy każdym niepowodzeniu w grze wpadają w coraz głębszy trans polegający na umartwianiu się. Fak, tyle ludzi na mnie patrzy, a te dranie nas po prostu miażdżą. Biega w przeświadczeniu, że o to nastąpi ta chwila, ino dajcie piłę... dostaje ją i od razu w głowie pojawia się myśl. A co jak nawale? co jak źle podam? A ten kolo już biegnie żeby mi zabrać... MY PRECIOUSSSSS! poczym ją posyła gdzieś w publikę, jedenaście metrów czterdzieścidwa centymetry od bramki w najbliższym punkcie toru lotu. Hm... przecież własnie tego chciał uniknąć. A teraz, dlaczego byli tacy dobrzy, zanim trafili do reprezentacji? Bo mieli wy-je-*a-ne. Słowem dopełnienia mówiłem tu o prawie przyciągania, w kontekście zdarzeń, których nie chcemy tak bardzo, że je przyciągamy c.k.d. Ostatnio edytowane przez kontakt@simple-nlp.pl : 22-06-2009 - 07:20 Powód: Wulgaryzm |
|
|
Tylu użytkowników uznało wiadomość za pomocną: 1. |
|
|
#27 (permalink) |
|
Moderator Gazeta: Dobre Wiadomości (Honorowo Praktyk NLP)
Zarejestrowany: Apr 2009
Miasto: Dzika dżungla ;)
Postów: 484
|
Bo podświadomośc nie widzi slowa nie! O tym też było w sekrecie
![]() ---------- Wiadomość dodana o 12:20 ---------- Poprzednia wiadomość była o 12:19 ---------- To wszystko też jest prawem przyciągania, nie ylko dobre rzeczy przyciągamy.
__________________
http://images27.fotosik.pl/277/dbd21431eab81921m.jpg |
|
|
|
|
|
#29 (permalink) |
|
Honorowo Praktyk NLP
Zarejestrowany: May 2009
Postów: 32
|
Jeszcze jedno można wywnioskować łącząc sekret i hunę.
Szybciej w naszym życiu pojawiają się te rzeczy, o których myśleliśmy z silnym uczuciem. Tak jakby to uczucie towarzyszące myśli, było jakimś miernikiem tego ile energii wsadziliśmy w tą myśl a tym samym jak bardzo pragniemy tego czego myśl dotyczyła. Ciężko to ubrać w słowa dlatego może podam przykład. Jednym z uczuć o największej pozytywnej energii jest uczucie wdzięczności. Wdzięczność zawsze dotyczyć będzie czegoś bardzo doniosłego, szczególnego. Wyobraźcie sobie to uczucie. Strażak wyciąga z płonącego budynku wasze dziecko i ratuje mu życie. Co czujecie? Łzy cisną się do oczu, nie potrafimy znaleźć słów, które choć w połowie oddałyby to co czujemy. Potęga tego uczucia jest niesamowita. A jak myślicie, dlaczego w sekrecie tak bardzo podkreśla się aby dziękować już za rzeczy o które dopiero się staramy?? Bo podziękowania to namiastka tego potężnego uczucia jakim jest wdzięczność. To ładowanie swoich myśli uczuciem wdzięczności. Chodzi tylko o nadaniu mocy swoim myślą. Myślą, które na codzień są puste i pozbawione jkichkolwiek emocji. Ot tak prznikają nasz umysł. Przychodzą i odchodzą. I w taki sam sposób podchodzi do tego huna. Aby nasze wyższe Ja, anioł stróż, wszechświat (nazywaj to jak chcesz) uwierzyło, że któraś z tych setek myśli jest wyjątkowa i szczególnie dla ciebie ważna, musi nieść ze sobą jakieś uczucia. Czym intensywniejsze, tym ważniejsze musi dla ciebie być zmaterializowanie tej myśli. Tak rozumuje nasza nadświadomość. Kolejnym przykładem, tym razem o najwyższej negatywnej energii, jest uczucie bezsilności. Pomyślcie, że nie ma strażaka, że stoicie przed płonącym budynkiem i wiecie, że gdzieś tam uwięzione jest wasze dziecko, które być może krzyczy mamo, tato, pomocy! Ale wy jesteście bezsilni. Nie uratujecie dziecka. Nie będzie was przy nim gdy potrzebuje was najbardziej. Bezsilność, bezradność, to uczucie bardzo potężne. I o dziwo o wiele nam bliższe niż uczucie wdzięczności. Oczywiście, że nie w tak ekstremalnej formie i nie tak ekstremalnie intensywne jak to odczuwane w historyjce o płonącym budynku, ale o wiele częściej czujemy się bezradnie niż odczuwamy wdzięczność. Co ja mogę zrobić, że urodziłem się w Korei, czy Afryce dotkniętej głodem? To nie moja wina, nic nie mogę na to poradzić. Bezsilność w trochę lżejszym wydaniu niż ta poprzednia, ale nadal bezsilność. Mimo wszystko bardzo intensywne uczucie, które jedyne, co może zmaterializować w naszym życiu to trwający głód. Teraz, dzięki przedmówcy, rozróżniam też trzeci stan umysłu. Wyje*ane na wszystko czyli obojętność I jakby się tak nad tym zastanowić, to wcale to nie jest głupie. Cholernie ciężko jest się stać optymistą gdy było się pesymistą. Ale nabrać najpierw obojętności o wiele prościej. Bliższe nam ludziom jest zamartwianie się nad swoim losem niż radość z tego, co się już posiada. To nasza naturalna cecha, która blokuje nas zawsze, gdy chcemy coś poprawić w swoim życiu. Twierdzenie, że nie ma cudów na tym świecie, i żadnego uniwersalnego praw przyciągania jest też objawem poczucia bezsilności. Dlaczego większość głodujących mieszkańców Afryki będzie głodować całe życie, lub umrze z głodu? Bo nie wierzą, że mogą to zmienić. Czują się bezsilni. Zewnętrzne ograniczenia?? A gdzie one były dla Nigeryjczyka, którego znam, a który 5 lat starał się o pozwolenie na przyjazd do naszego kraju na studia?? Jest tu i studiuje medycynę, a jeszcze 3 lata temu jego rodzina żyła za 2-4 centy dziennie, a ryż był przysmakiem, na który jego rodziny nie było stać!! Ale on nie myślał o tym, że jutro też będzie głodny. On myślał o tym, że jak skończy studia w Europie to głód dla jego rodziny się skończy. Pytam ponownie. Jakie zewnętrzne ograniczenia?? Zawsze można wyjechać i znaleźć się w innym miejscu świata. I zawsze można zostać i ponarzekać. Lubimy bezsilność. Uwielbiamy się nad sobą rozczulać i znajdować sobie powody, dla których moglibyśmy się poczuć źle. Nie twierdzę, że przestawienie się jest proste. O nie! Jest cholernie trudne i próbuję to zrobić już od dwóch lat i nadal popełniam więcej błędów niż odnoszę sukcesów. Ale kiedyś mi się uda. Kiedyś nauczę się jak wyrzucić z mojej głowy wszystkie wątpliwości i negatywne myśli blokujące mój rozwój. Zacznę od tego co proponował przedmówca. Od tej pory mam wyje*ane na wszystko ![]()
|
|
|
|
|
|
#30 (permalink) |
|
Zainteresowany NLP
Zarejestrowany: Jun 2009
Postów: 9
|
Pewnie, że z obojętności łatwiej jest przejść, ale ja to zrobiłam trochę inaczej. Obracałam w myślach moje pragnienie pozbawione słowa "nie", oglądałam "spełnione", odczuwałam "dokonane", cieszyłam się, dziękowałam że dostałam i czułam się wręcz wspaniale. Doszukiwałam się wszystkiego co dobre w tym co mam i dopowiadałam resztę. Dość szybko marzenie stało się rzeczywistością. Pilnowałam myśli, ale nade wszystko pilnowałam uczuć. Starałam się czuć doskonale w każdej sytuacji mając w oczach to czego pragnę już dokonane. Było trudne. Jest czasem trudne, bo sytuacje były niezmiernie skomplikowane i trudne. Były. Nie są. Są budujące, są ekscytujące, są dowodem cudu spełnionych pragnień.
Fakt, nie byłam zagubionym człowiekiem, bez wiedzy o duchowości, bez znajomości mechanizmów działających w psychice, bez humanizmu w sercu, bez naturalnej dobroci. Byłam już w jakimś stopniu ukształtowana, umiałam posługiwać się autohipnozą. Ale to wszystko nie uchroniło mnie przed upadkiem, ruiną całego życia, zniszczeniem najważniejszych filarów mojego życia, depresją. Przed durnymi pomysłami typu "już nie chcę żyć" uchroniła mnie odpowiedzialność za te istnienia, którym winna jestem opiekę... Z takiego punktu zaczęłam wstawać, rosnąć w siłę, od nowa kształtować swoje życie, od nowa, od nowa, od nowa.... Naprawiły się zrujnowane sprawy osobiste, zmieniły warunki życia, miłość, szacunek i zachwyt dla życia zawładnęły moją codziennością i nadały każdej chwili zupełnie inny wymiar. Ktoś powiedział: "ty jesteś jak Fenix! To niesamowite". Tylko że to nie jest nic niezwykłego. Każdy człowiek jest takim Fenixem, tylko często nie chce chcieć tego dostrzec... bo tak wygodniej i można świat obwinić o wszystko... Mówię, bo zrobiłam, bo dokonałam, bo sprawdziłam na sobie, bo otrzymałam... |
|
|
|
![]() |
Nawigacja
|
||||||
|
||||||
| Tagi |
| autotrans, cele, hipnoza, książki, nlp, ograniczenia, podświadomość, praktyk, promocja, przekonania, rodzina, sekret, trans, uczucia, źle |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|