PDA

TO JEST TYLKO ARCHIWUM! Zobacz pełną wersję : Największe przeszkadzajki


NLP-er
10-06-2008, 21:21
Co najszybciej wybija Cię z transu? Ktoś Cię kiedyś świetnie prowadził i jednym słowem wybił całkowicie? Co przeszkadza Ci wejść głębiej w trans? Napisz jakie są Twoje najgorsze przeszkadzajki - pomóż innym omijać niebezpieczne rejony i sam/a zacznij je omijać...

NLP-er
10-06-2008, 21:24
Może nie bardzo zależy to od prowadzącego, ale zauważyłem zarówno z własnych transów jak mając informacje od ludzi, których transowałem, że czasem nawet z głębokiego transu potrafi wybić zwykłe swędzenie. Gdzieś na nosie czy twarzy. Sam pamiętam jak byłem w dość głębokim transie, kiedy nos zaczął mnie swędzieć. Najpierw w taki dziwny przytłumiony sposób, ale potem uwaga przeszła tam i było już nie do wytrzymania ;) Cóż bywa i tak...

szycha
10-06-2008, 22:12
Miałem to samo. Podczas transu zaczął mnie swędzieć policzek i wybiłem się z niego , na szczęście po chwili znów wróciłem do poprzedniego stanu.
Aż nie chciało się wychodzić z transu ale podrapać się musiałem ;)

NLP-er
10-06-2008, 22:18
Miałem to samo. Podczas transu zaczął mnie swędzieć policzek i wybiłem się z niego , na szczęście po chwili znów wróciłem do poprzedniego stanu.
Aż nie chciało się wychodzić z transu ale podrapać się musiałem ;)

Właściwie, to można drapać się i jednocześnie pozostawać w stanie głębokiego transu... :D

Następnym razem dam sobie taką sugestię, jak mnie zacznie swędzieć - zobaczymy jak dobre będą efekty ;)

Tak czy owak, jak widzę, że ktoś kogo transuję drapie się, lub poprawia to robię to co dobry hipnotyzer może najlepiej zrobić w takiej sytuacji - wykorzystuję to:
Bo to, że dbasz o swój komfort oznacza, że chcesz aby Ci było wygodnie, a to sprawi że jeszcze szybciej i bardziej się relaksujesz...

MonikaAnnaJulia
11-06-2008, 12:37
a mi przeszkodził ból głowy... i nie wydaje mi się, że była to przeszkadzajka tylko chyba reakcja obronna mojego organizmu ;) ... wiem, że niektóre osoby tak mogą (tzn. mając jakieś fizyczne objawy) za pierwszym razem reagować... i zastanawiam się właśnie z czego to wynika ? :)

NLP-er
11-06-2008, 15:06
a mi przeszkodził ból głowy... i nie wydaje mi się, że była to przeszkadzajka tylko chyba reakcja obronna mojego organizmu ;) ... wiem, że niektóre osoby tak mogą (tzn. mając jakieś fizyczne objawy) za pierwszym razem reagować... i zastanawiam się właśnie z czego to wynika ? :)

Z ilości zmian oczywiście. To, że rozbolała Cię w transie głowa oznacza, że błyskawicznie dokonywałaś zmian przyjmując wszystkie dobre sugestie. Tak jak dysk twardy się grzeje, kiedy się dużo zapisuje, tak Tobie zagrzała się główka, kiedy wpisywały się w nią te wszystkie nowe, lepsze zachowania, te wszystkie nowe, lepsze przekonania i cała masa dobrych sugestii... Dzięki temu szybciej niż ktokolwiek inny doświadczysz pozytywnych wyników NLP, bo tak szybko chłonęłaś zmiany, że aż rozbolała Cię głowa...

mposa
12-06-2008, 18:44
Ja tam poczułem się fatalnie, do tego stopnia, że przerwałem seas i jeszcze długo po nim czułem się źle. I nie było to złe samopoczucie, bo ego działało jak najlepiej. To fizyczne aż bolało, było mi słabo i bardzo nieciekawie. Zresztą jeśli chodzi o hipnozę to przeszedłem lata temu taką sesję z hipnotyzerem (coś tam sobie likwidowałem) i pomimo kilkunastu seansów nic z tego nie wyszło. Nie wiem czy byłem w transie, a jeśli tak to czy był głęboki, a może jestem aż tak odporny na hipnozę? Nie neguje tej metody, często stosuję autosugestię żeby się głęboko relaksować, ale czy to jest hipnoza nie wiem.

NLP-er
12-06-2008, 19:00
Ja tam poczułem się fatalnie, do tego stopnia, że przerwałem seas i jeszcze długo po nim czułem się źle. I nie było to złe samopoczucie, bo ego działało jak najlepiej. To fizyczne aż bolało, było mi słabo i bardzo nieciekawie.

Pamiętam - to było przy transie z oceanem możliwości. Może po prostu odezwała się choroba morska ;) Takie rzeczy się zdarzają - jak już pisałem w jednym poście - błędnik łatwo jest oszukać. Jednym to sprawia przyjemność, u innych powoduje chorobę morską czy lokomocyjną.

Zresztą jeśli chodzi o hipnozę to przeszedłem lata temu taką sesję z hipnotyzerem (coś tam sobie likwidowałem) i pomimo kilkunastu seansów nic z tego nie wyszło. Nie wiem czy byłem w transie, a jeśli tak to czy był głęboki, a może jestem aż tak odporny na hipnozę?

Każdego da się wprowadzić w trans. Oczywiście jednych łatwiej od drugich, ale każdego się da. Kiedy są problemy z wejściem w trans to po prostu hipnotyzer nie daje rady, nie zauważa czegoś, albo coś robi źle. Sam miałem dziewczynę, którą transowałem solo (transowanie całej grupy jest trudniejsze - nie skupisz się na jednostce, bo wytrąciłbyś z transu resztę). Przez pewien czas na nic nie reagowała, aż kiedy dałem sugestię na rozłożenie rąk, które były splecione, ona do tego założyła nogę na nogę. I olśniło mnie - reakcja polarna. Pogłaskałem jej ego, odwołałem się do autorytetu wewnętrznego, pogadałem jak z polarem przystało (w zaprzeczeniach) i odpłynęła w zaświaty. Robiłem jej lewitację reki i kilka innych rzeczy - była w bardzo głębokim transie. Każdego da się stransować.

Jeśli uważasz, że jesteś ciężkim przypadkiem, to masz rację - umów się na transowanie indywidualne z dobrym hipnotyzerem i odkryj ten wspaniały świat. Ja chętnie przyjmuję wyzwania :D

NLP-er
22-07-2008, 22:36
Zdarza się, że telefon dzwoni za drzwiami, nagle za oknem jest jakiś klakson, czy wręcz wali młot pneumatyczny. Sam tak miałem na moim szkoleniu! I wiesz co powiedziałem ludziom?...

Nie trzeba dodawać, że coś takiego przeszkadza już w normalnym prowadzeniu zajęć, a co dopiero w transie... Niemniej mądry i sprytny hipnotyzer/prowadzący zawsze da sobie z tym radę – zutylizuje takie czynniki, używając ich w sugestii...

I możesz nawet słyszeć jak nowe idee i pomysły przebijają się przez Twoje ograniczenia... ;)

MonikaAnnaJulia
23-07-2008, 06:52
albo karetka która jedzie ulicą obok ;) ...a jechała i dość długo wyła...

NLP-er
23-07-2008, 14:35
albo karetka która jedzie ulicą obok ;) ...a jechała i dość długo wyła...

I możesz słyszeć sygnały mówiące Ci, jak ważnych zmian właśnie dokonujesz...

NLP-er
25-07-2008, 14:46
Właściwie nie powinno mieć znaczenia, jeśli wędrujesz umysłem gdzieś daleko. Niemniej jeśli ktoś da Ci sugestię, albo sam/a wrócisz uwagą do doznań w ciele, to przy dłuższym transie może nagle okazać się, że jak jeszcze przed chwilą niczego się nie czuło to nagle tyłek odpada od niewygodnego krzesła. Warto zadbać o wygodę jeszcze przed wejściem w trans... ;)

Janusz
28-07-2008, 05:37
tak wygoda jest zdecydowanie ważna...

a jeśli chodzi o moje doświadczenia to często zdarza mi się, że albo coś mnie swędzi albo boli siedzenie... jednak momentalnie wykorzystuje to sugestiami by wchodzić w jeszcze głębszy trans... i to po prostu działa...
a tam głębiej już jest taki odjazd że nie ma prawa nic boleć :)

NLP-er
01-08-2008, 11:17
a tam głębiej już jest taki odjazd że nie ma prawa nic boleć :)

:D i właśnie o to chodzi :D

NLP-er
01-08-2008, 11:17
Na szkoleniach NLP proszę i tłumaczę dlaczego warto całkiem wyłączyć telefon. Niestety kiedy sam się jeszcze uczyłem nie wszyscy trenerzy potrafili to odpowiednio przekazać, tak więc sam skończyłem nie z wyłączonym tylko wyciszonym telefonem. I to był błąd, bo gdy ja byłem już w transie, to zaczął mi skakać wibrator w komórce, bo ktoś chciał się dodzwonić. Co gorsze osoba transująca mnie nie miała o tym nawet pojęcia i nie miała żadnych szans, żeby to zutyliziwać :/

Dobra rada – wyłącz całkiem komórkę przed trasowaniem. Niezależnie czy transujesz Ty czy transują Ciebie :)

MonikaAnnaJulia
05-08-2008, 09:32
Faktycznie telefon jest jedną z największych przeszkadzajek... i wyciszenie stanowczo nie wystarcza... bo czasem też przeszkadza to innym... widziałam jak pewnej osobie zaczął wibrować telefon na co osoba ta żywo zareagowała... pomijając fakt, że nie skupiała się już ona na treściach jakie były przekazywane przeszkadzała też mi, bo nie potrafiłam się skupić na słuchaniu kiedy obok słyszałam jak ktoś naciska na klawisze telefonu...

NLP-er
21-08-2008, 22:18
Ostatnio dobitnie się przekonałem, ze potężny ból może bardzo przeszkodzić w wejściu w trans. Raz przekonałem się o tym budząc się na samym stole operacyjnym - tu znajdziesz szczegóły (w dziale Biznes, bo przy okazji piszę o słowie "niemożliwe") (http://www.forum.simple-nlp.pl/showthread.php?p=864#post864).

Drugim razem krótko po operacji, ale na szczęście w tym przypadku udało mi się sprytnie odwrócić uwagę, wejść w trans i dokonać znieczulenia. I to też już dokładniej opisałem w poście o Znieczuleniu w transie (http://www.forum.simple-nlp.pl/showthread.php?t=255).

Tak więc, nawet jeśli komuś wydaje się, że to oczywiste, że ból przeszkadza to może zobaczyć, iż mimo tego da się coś wykombinować ;)

Gifek
16-08-2009, 19:01
Najgorszy przypadek jaki miałem to komar mnie ugryzł w krtań przy pogłębianiu transu i sie tym strasznie zdołowałem, otworzyłem oczy i zacząłem machać rękoma by go zabić

Automatyczne tłumaczenia (wspierane przez Powered by Google):
AfrikaansAlbanianArabskiBelarusianBułgarskiCatalanChineseCroatianCzeskiDanishDutchAngielskiEstonianFilipinoFinnishFrenchGalicianNiemieckiGreekHebrewHindiHungarianIcelandicIndonesianIrishItalianJapaneseKoreanLatvianLithuanianMacedonianMalayMalteseNorwegianPersianPolishPortugueseRomanianRussianSerbianSlovakSlovenianSpanishSwahiliSwedishTaiwaneseThaiTurkishUkrainianVietnameseWelshYiddish
Languages translations supported by vBET 3.3.4